niedziela, 1 kwietnia 2012

Recenzja podkładu Revlon ColorStay

Witajcie kochani!

Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję podkładu Revlon ColorStay Combination/oily skin (istnieje również wersja do cery suchej, ale nie testowałam).






Kolor jaki używam to 150 Buff. Miałam problem czy wybrać buff (jaśniejszy) czy trochę ciemniejszy 180 sand beige. Wzięłam sobie nawet odlewki z Douglassa i dopiero po porównaniu kolorów na buzi (pół twarzy jaśniejszym, pół ciemniejszym) doszłam do wniosku, że buff pasuje do mnie idealnie w okresie zimowym (jestem taka dość blada, ale mam żółty odcień skóry), a Sand beige może jest lepszy na lato. Ja kupiłam ten podkład w promocji za 50 zł w perfumerii Douglass, a w regularnej cenie można go tam nabyć za 70 zł. Podkład jest również dostępny na Allegro (35 zł), ale jeszcze tam nie zamawiałam.

Podkład ma 30 ml, jest w szklanej okrągłej buteleczce. Wadą jest to, że nie ma on pompki i zawartość trzeba wylewać porcjami na rękę. Ale podejrzewam, że gdyby posiadał pompkę, to dużo produktu by się też marnowało.




 Revlon CS ma filtr SPF 6.

Zapach ma dość alkoholowy i nie wszystkim może to odpowiadać, ale przebija się również ładny delikatny zapach, troszkę jak jakiś krem albo woda toaletowa. Mi osobiście odpowiada.

Podkład szybko zasycha dlatego trzeba nakładać go małymi porcjami na rękę i od razu na twarz przy użyciu pędzelka lub palców. Trzeba go również szybko rozetrzeć, a w przypadku ewentualnych smug, wklepać delikatnie palcami.  Podkład jest trochę ponad średnio kryjący, ale nie tworzy efektu maski, mimo że na skórze powstaje specyficzna strukturka. Z maskowaniem niedoskonałości to jest tak różnie, dlatego zawsze i tak stosuję korektor punktowo i pod oczy. Kosmetyk po nałożeniu na twarz delikatnie ciemnieje (ale nie jest to radykalna zmiana).




Trwałość podkładu jest rewelacyjna. Przy mojej tłustej skórze trzyma się na twarzy cały dzień. Początkowo matuje, ale po czasie i tak muszę ściągnąć nadmiar sebum chusteczką i delikatnie przypudrować. Ale produkt nie zostaje na chusteczce!

Prawie niemożliwym jest zmycie tego podkładu samą wodą. Dlatego do zmywania twarzy oraz dłoni używam dwufazowego płynu do demakijażu. Wtedy schodzi bez problemu. Trzeba o tym pamiętać, aby tego tupu podkłady dokładnie usuwać, ponieważ mogą tworzyć się zaskórniki. Należy też uważać, żeby nie poplamić sobie ubrań, bo nie jestem pewna czy się spierze.

Ze względu na to, że w składzie jest alkohol (w celu zmatowienia skóry), kosmetyk może wysuszać, ale ja nie zauważyłam takiej tendencji. Może dlatego, że zawsze obowiązkowo przed nałożeniem podkładu stosuję krem nawilżający.

Niestety podkładu dość szybko ubywa i trzeba go umiejętnie aplikować, aby nic się nie marnowało.



Revlon CS 150 Buff po nałożeniu na skórę:


I po roztarciu:



Podsumowując moją notkę: polecam ten podkład wszystkim osobom o tłustej cerze, które borykają się z problemem  spływającego i znikającego z twarzy podkładu.

Jeśli też używaliście tego podkładu, napiszcie jak go oceniacie, jak się sprawował.

Pozdrawiam.

Aurelia

7 komentarzy:

  1. fajna recenzja :) ja miałam z tej samej serii golden beige mial byc ladny i żółty ( i taki był ale tylko wtedy gdy jeszcze nie wysechł) jak wysychał to nagle stawał się różowy ;| nie wiem jak to możliwe. I teraz zastanawiam sie nad buff tylko nie wiem czy nie bedzie za jasny... a buff jak wysycha to nie staje sie dziwnie rozowy? badz pomaranczowy ? Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może Sand beige 180? Odcień buff jest ładny żółciutki, po zaschnięciu może ociupinkę ciemnieje, ale na twarzy tego nawet nie widać. Tylko fakt jest dość jasny, nieco ciemniejszy jest włąśnie sand beige ale różnica nie jest tak duża.

      Usuń
  2. ostatnio w superpharmie pomalowalam na ręce sand beige i byl bardzo ladny a po chwili-gdy wysechł zrobił się różowy bardzo mnie to zdziwiło...i tez mega ściemniał, wiec zastanawiam sie nad tym buff, musze ogarnac wlasnie go w najblizszym czasie w jakims sklepie i potem sobie zamowie na allegro najwyzej:) dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten podkład - jak i Skin79 Orange - zaciekawił mnie najbardziej spośród podkładów, ponieważ nie są typowo różowymi podkładami, a ja potrzebuję żółtego. Chciałam zapytać o Pani zdanie na temat właśnie tych dwóch podkładów - który jest lepszy? Skin79 Orange czy Revlon Colorstay 150?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba podkłady są zupełnie inną kategorią i nawet nie ma co ich porównywać. Krem BB polecam na codzień, kiedy nie ma potrzeby mieć pełnego perfekcyjnego makijażu. Revlon Colorstay jest podkładem bardziej kryjącym i ja go stosuję raczej na wyjścia, także na klientkach. Nie stosowałabym go raczej dzień w dzień, bo może się zdarzyć, że pogorszy cerę. Oczywiście każda skóra jest inna.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź!

      Usuń